poniedziałek, 15 września 2014

Bardzo długie wakacje

Powoli kończą się moje podobno najpiękniejsze i najdłuższe wakacje w życiu. Ja mam jednak nadzieję, że te najwspanialsze jeszcze przede mną.
Oczywiście planów na te 4 długie miesiące po maturze było nadzwyczaj sporo. I oczywiście spędziłam ten czas prawie zupełnie inaczej niż zamierzałam (w szufladach biurka nadal leżą jakieś szkolne papierki i maturalne arkusze). Jedno się spełniło - podróżowałam ile tylko się dało.
Teraz z pewnym smutkiem żegnam ostatnie jaskółki.
Naprawdę, czasem wydaje mi się, że jesień jest moją ulubioną porą roku. Jednak zawsze jest mi tak samo smutno, kiedy słyszę ten charakterystyczny żurawi klangor.
W sumie to i ja powoli zbieram się do odlotu :)
Chciałoby się czas zatrzymać, ale z drugiej strony tego specyficznego podekscytowania się nie wyrzeknę...

2 komentarze:

  1. Ja z kolei wciąż mam stertę książek maturalnych, których nie udało mi się sprzedać, piętrzącą się nieelegancko na regale :). I też z jednej strony chciałabym, żeby te beztroskie wakacje (dla mnie były baaardzo beztroskie) wciąż trwały, a z drugiej jestem bardzo ciekawa, jak to będzie na tych studiach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam ich tonę, wciąż, ciekawe komu je wcisnę, z tą nową reformą xD

    OdpowiedzUsuń